Witam wszystkich w moim pierwszym multimedialnym "tomiku". Znajdziecie tu moje wiersze i teksty, które powstały w latach 2002 - 2005. Można w nich doszukać się mojej autobiografii. Wiersze i teksty zostały ułożone w sposób chronologiczny, tak więc pokazują kolejne etapy mojego życia oraz odczucia im towarzyszące a także moje spojrzenia na pewne sprawy. Dlatego też tytuł: RZEKA MŁODOŚCI nie jest przypadkowy! Proszę się nie spodziewać niewiadomo jakich "dzieł" gdyż treść tu zawarta stanowi początki mojej "twórczości" (za wyjątkiem roku 2001). Wszelkie komentarze można zamieszczć na samym końcu tomika! Życzę miłego czytania!
"KONIEC"
To koniec, nie ma już nic, Nie ma Ciebie i nie ma mnie, Nie ma nas, a może nigdy nas nie było.. Powiedz, dlaczego tak się skończyło...? "DLACZEGO?" - to pytanie we mnie tkwi, i czemu serce tak bardzo z bólu drży?
Po Tobie zostały mi tylko wspomnienia i łzy. Jedno zdjęcie, na nim Ty i marzenia... Marzenia... Lecz dlaczego niespełnione i odległe tak? Zdjęcie pokryje kurz, marzenia przepędzi czas. Lecz wspomnienia na zawsze pozostaną w nas...
...i ta łza, wylana łza - pozostanie na zawsze
To jedyny wiersz z 2002 roku, jaki tu umieściłem. Jest to pożegnanie z pewną osobą, która wtedy dla mnie wiele znaczyła...
KIEDY SEN NIE PRZYCHODZI
Sen znów nie przychodzi, Kolejny dzień do krainy zapomnienia odchodzi. Myśli me ku Tobie płyną, Przez oceanygwiazd, gdzie nieśmiertelni żyją. Chciałbym aby gwiezdny wiatr, Pognał nas tam, gdzie ludzie nie liczą zysków ani strat, Do zatoki szczęścia, przystani spadających gwiazd, Tam będziemy sami, Sobie na wzajem oddani. Tylko Ty i ja...
Data powstania tego wierszyka nie jest do końca znana, jest to koniec 2002 roku bądź początek 2003r. Jest to wiersz napisany dla pewnej osoby, która go nigdy jednak nie przeczytała...

WSZYSTKO DLA CIEBIE
Podajuję Ci Słońce, podaruje dzień, zmienię Twoje życie w najpiękniejszy sen. Gwiazdkę z nieba Ci dam, Całe zło przezwycięże sam. Zatrzymam czas, I nikt już nie rozdzieli nas, Zbuduję planetę miłości, gdzie nie będzie najmniejszej złości -To wszystko dla Ciebie, By Ci na ziemi było jak w Niebie.
27.03.2003
Oto pierwszy z wielu napisanych wierszy dla pewnej osoby...
NADZIEJA
Znowu jestem sam, Jednak w sercu wciąż nadzieję mam, Że powrócą słoneczne dni, I wtedy marzenie się spełni. Ta nadzieja pozwala mi tutaj być I z wiarą żyć.
Czasem jednak przychodzą trudne chwile, Ale szybko odlatują jak motyle, I znowu mogę marzyć i żyć, O Tobie i o mnie śnić, Bo pewność mam, że nie zostanę tu sam!
Wiersz został napisany 16.07.2003 roku. Ta nadzieja nie była złudna...
ISKIERKA
Początki bywają trudne, A niektóre marzenia złudne. Czasem coś się psuje, Ale ktoś wytrwały odbudować to próbuje. Chociaż los z niego drwi, To mała iskierka w sewcu jego tkwi.
Iskierka choć nikła i mała Człowiekowi temu sens życia dała... 16.11.2003r
Czasem trzeba walczyć...

MOŻE
Kwiaty przekwitną, Skała się skruszy, Może czyjeś serce się wzruszy, I z policzka spłynie łza, Ktoś kogoś pozna... I tak już będą wiecznie trwać Chcąc sobie wielkie szczęśćie dać.
luty 2004
ŻYCIE
Woda wciąż płynie, Kwiatek kwitnie, Słońce świeci, W koło jest zielono, W piaskownicy bawią się dzieci, Ktoś przychodzi, Ktoś odchodzi, Wiatr rozwiewa włosy, Wszystko staje się proste, Z nieba zaczyna padać deszcz, Serce staje się radosne Z nieba płyną łzy... Ale znów ktoś przychodzi, by ktoś mógł odejść... 02.02.2004r Trochę przemyśleń na temat życia, każde słowo ma metaforyczny sens...
RZEKA Rzeka wciąż płynie... a wraz z nią miliony marzeń, Które czeka spełnienie, Jeśli tak zechce przeznaczenie. Niespełnione pozostaną na dnie I będą bolały we wszystkie dni.
A rzeka wciąż płynie...
Jednak ulga nadejdzie, w dniu, w którym Słońce z nieba zejdzie. Nastanie ciemność, Po niej jasność, która będzie wiecznie trwać...
A rzeka wciąż płynie...
Wiersz napisany dnia 18.03.2004r. Jest to kontynuuacja kontemplacji na temat naszego życia.

DZIECI WOLNOŚCI
Późno już, odjazdu przyszedł czas. Na ostatnim peronie czeka pociąg nasz. W oddali słychać kilometrów szum, Gdzieś biegnie ludzi zdyszany tłum. Wszyscy mają swoje życie i sprawy, A my swą podróż i łyk zimnej kawy.
Podróżni bez przyszłości -dzieci wolności...
Właśnie wybiła za pięć dwunasta, Nasz pociąg wyrusza z tego miasta. W głowach naszych ta muzyka brzmi, Jutro znów na górze się spotkamy. Przypomnimy sobie tamtego wina smak. A w kieszeni pustka, znów grosza brak.
Podróżni bez przyszłości -dzieci wolności...
Przez jedną chwilę nie będziemy sami, Kumple wypiją z nami. Powiedz mi czy ta podróż ma jakiś sens? Kiedy i gdzie to wszystko skończy się? Czy odnajdziemy swoją własną drogę? I czy odnajdziemy życia cel?
Podróżni bez przyszłości -dzieci wolności...
A oto tekst piosenki, niestety nigdy nienagranej przez zespół ProwoKacja, którego byłem współzałożycielem. Jest to opowieść o ludziach i klimatach bardzo mi bliskich. Na dodaetk każdy z nas szuka celu w życiu, swojej własnej drogi... (tekst napisany w połowie 2004 roku)
NIENARODZONA MIŁOŚĆ
Dlaczego kolejny wyrok został wydany? Dlaczego głos sumienia został pokonany? Kolejne nienarodzone marzenia zostały zabite! Przecież przed świata złością były tak dobrze ukryte! Początek życia okazał się jego końcem, Powiedz mi dlaczego jest tyle zła dziś pod Słońcem??!!
Nie zabijajcie!!!
Iskierka nadziei taka mała, taka nikła, Powiał wiatr nienawiści i znikła! Nienarodzone szczęście, nienarodzona miłość, Które bezlitośnie zabiła ludzka złość. Dlaczego serca wasz kamienne dizś? Dlaczego zabijacie miłość, jeszcze nieenarodzoną??!!
Nie zabijajcie!!!
Tekst powstał w połowie 2004 roku. Jest "głosem sumienia" w sprawie nienarodzonych!!!
TRAMPEK '94
W '87 przyszliśmy na świat, Dzisiaj już mamy dużo więcej lat. Wychowaliśmy się w nadwiślańskiej miejscowości, Tutaj poznaliśmy wielu super gości W '94 założyliśmy pierwsze szkolne trampki, Przekroczyliśmy szkolne furtki, przekroczyliśmy bramki
Trampek dziewięć cztery, Trampek dziewięć cztery, A za nami już rok dwa tysiące cztery!
Ciągle czas coraz szybciej leci, A w koło nas coraz więcej śmieci! W 2003 gimnazjum zostało zukończone, A nasze psychiki prawie wykończone! Ale i tak wtedy fajnie było, Pamiętam jak dziś jak się wtedy żyło.
A oto tekst dość niekonwencjonalnej piosenki zespołu ProwoKacja. Tekst został napisany w 2004 roku, natomiast nagrany i wydany w 2005r. Piosenka miała swoją premierę w Radiu Vaness FM, audycja Alternative Rock'n roll.

ROCK' N ROLL ŻYJE!
Świat ktoś zmienić chciał, wtedy wziął gitarę i jej struny rwał! Tak właśnie powstał roc'k! Dziś wiele kapel zrobiło też ten krok. Światła, wielka sława, Ludzie wciąż bijący brawa! To dzisiejszy komercyjny rock Jednak paru z nas poszło drogą w bok!
Hej! Hej! Rock'n roll! Hej! Hej! Rock wciąż żyje! Hej! Hej! Rock'n roll! Hej! Hej! Gitara wciąż wyje!
My nadal chcemy zmieniać świat! Mając swych wzorców już od wielu lat! Grając w garażowych brudach! Śpiewamy o życiu i obłudach! Dziś co jakiś czas, mówi się że blask rocka zgasł! Że teraz hip-hop króluje, my jednak wiemy, że rock góruje!
Kolejny z tekstów, który napisałem dla ProwoKacji, to chyba największy przebój tej kapeli. Został napisany w 2004 roku a wydany na cd pt. "Trampek '94" w lutym 2005 roku.
ALE TO NIE DZISIAJ
Mówisz, że trzeba zmienić w sobie coś, Mówisz, że sam siebie masz dość, Nie wytrzymujesz z sobą już, Powtarzasz: Wielka zmiana jest tuż!
Ale to nie dzisiaj! Dzisiaj będe jeszcze starym sobą! Ale to nie dzisiaj! Dzisiaj nie będę rozmawiał z tobą!
Mówisz ciągle o miłości, Mówisz jak wiele na świecie jest podłości! Jednak pojęcia o tym nie masz, Powtarzając, że wszystko z siebie dasz!
Ale to nie dizsiaj...
Mówisz, że zwyciężysz świata złość! Mówisz, że zapanuje w tobie miłość! Ciągle jednak nie potrafisz dać rady z sobą, Powtarzając, że trzeba iść dobrą drogą!
Ale to nie dzisiaj...
Mówisz wiele rzeczy, Nikt chyba nie zaprzeczy. Ale kiedy zrobisz ten pierwszy krok, Bo już mija kolejny rok!?
Ale to nie dzisiaj! Dzisiaj będe jeszcze starym sobą! Ale to nie dzisiaj! Dzisiaj nie będę rozmawiał z tobą!
To kolejny tekst z 2004 roku. Jest mi bardzo bliski, myślę że każdemu z nas może być bliski. Często chcemy to zmienić, ale odkładamy to w nieskończoność...
ZA HORYZONTEM
Gdzieś daleko tam, podobno nie ma zła! A u nas brakuje wciąż dobra. Ciągle nowe konflikty i wojny, I świat wciąż jest niespokojny. Już n ie mogę patrzeć na ten kraj, Wiedząc, że za horyzontem jest raj!
Za horyzontem dnia, Tam istnieje lepszy świat, Tam ludzie nie mają wad! Za horyzontem dnia, Tam wolniej płynie czas, Tam zabiorę nas!
Zaufaj mi Kochanie, Nie pomoże tu nasz bunt i wołanie. Trzeba wyruszyć tam, Póki nie pozamykają bram. Już się zbliża ostatni dzień W którym możemy uciec w sen!
Za horyzontem dnia...
Wyruszmy już dziś Aby w podróży nie zastał nas świt Dotrzemy tam na czas, Nowy dzień powita za horyzontem nas...
Porcja marzeń o lepszym świecie, który u każdego z nas gdzieś tam w wyobraźni istnieje. To bardzo dobre, że możemy marzyć... (połowa 2004 roku)

PYTANIA
Wielki wir i szum w koło mnie! Jak odnaleźć się w życiowym śnie? Jak sobie radzić i jak żyć? Z kim trzymać sztamę, jakim być? Jaki będzie finał każdej mojej sprawy? Może wszystko robić dla zabawy? Kiedy mam dorosńąć? I dlaczego niektórych nie mogę pojąć? Nie wiem, może trzeba zaprzeć się samego siebie? Czy znajdę się kiedyś w Niebie...?
Tyle pytań lecz odpowiedzi brak...
13.09.2004
Zagubiony... ten wiersz nadal częstokroć jest w moim życiu aktualny.
NIEWYPOWIEDZIANE SŁOWA
Niewypowiedziane słowa, Niedokończona rozmowa... Zapomniane myśli, Ludzie, którzy nie wchodząc wyszli... Nienarodzona miłość, Niewykorzystana młodość...
Każda chwila przeminie, A każda sekunda w odchłani czasu zginie. Życie to tylko krótkotrwały błysk, Wiem jednak dobrze, że dla wielu liczy się tylko własna ambicja i zysk
Może gdyby to słowo zostało wypowiedziane, A myśli wykrzyczane! Może gdyby ta miłość na świat przyszła, A rozmowa z ust twoich wyszła! Twój świat byłby inny, A Ty byłbyś niewinny...
Nie bójmy się być ludzmi, nie bójmy się być sobą, Bo miłość zdobywa się nie pieniędzmi i nie głową, -Lecz serc prostą rozmową!
(13.09.2004)
Jeden z moich ulubionych wierszy! Często także staję się adresatem tych słów...
SŁABY
Nie jestem ideałem, W życiu zbyt mało jeszcze z siebie dałem! Nie jestem dobry, choć się staram! Wciąż się podnoszę, lecz zawsze upadam! Nie wiesz o mnie wszystkiego! Tak wiele jest tego... Zawsze mówię, że się poprawię! Lecz znów upadam i już po sprawie! Kolejna obietnica, kolejne postanowienie! Lecz to tylko słowa i wielkie złudzenia! Dziś znowu leżę na dnie! Przykleił bym się do niego, gdyby nie Ty! Leżę trochę i uśmiecham się. Mówię dość podnosząc się! Płomyk nadzieji zacyna się tlić, To on pozwala mi w siebie uwierzyć i dalej iść!
Mimo że, jesteśmy słabi i upadamy trzeba wstawać i iść dalej, dobrze jest mieć coś lub kogoś, kto zawsze nam pomoże wstać! (25.09.2004)
SILNY
Upadki i wpadki, Złości i przykrości -To wszystko musimy przeżyć Aby wreszcie szczęśliwym być!
Radośći i Miłości, Szczęście i czyjeś objęcie -To wszystko do zdobycia Choć długa droga przed Tobą do przebycia.
Tak samo ja Ty Też miewam gorsze dni, Kiedy wszystko się wali, A szczęście w nieprzebytej oddali.
Jednak moc tkwi w słabości, Nie oczekuj więc od życia litości. Twoje upadki Cię umacniają A także nadzieję Ci przywracają.
Ja już wiem jak to jest. Wielokrotnie życie robiło mi test. Przed nami jeszcze wiele! A upadki i wpadki to nasi przyjaciele.
(29.09.2004)
Kontynuuacja myśli z poprzedniego wiersz, tym razem miałem dobry nastrój, w odrużnieniu od tego, gdy pisałem pierwszą część.

SŁOWA, SŁOWA, SŁOWA
Napisałeś mój poeto wiele słów, Zaprzątając nimi setki głów. Czy twe słowa znaczą coś? I czy ludzie nie mają Cię już dość?
Znowu zapomniałeś, że miłości nie da się opisać! Można jej doświadczyć ale nigdzie nie można o nijej przeczytać. Bo miłość w literarurze nie istnieje. Ty wciąż piszesz a ja się z Ciebie śmieję! Ludzkie słowa nie znają miłości języka. Nie zna go książka i nie zna go muzyka. Więc nie mów nic i posłuchaj jak twe serce bije. W zakochanych sercach miłość żyje!
A słowa to tylko słowa... (10.10.2004)
Czasem słowa zadają ból, ale słowa to tylko słowa... Tak na prawdę tego, co czujemy nie da się wyrazić poprzez zwykłe zdania... Czasem się coś mówi a potem człowiek tego żałuje, bo w tym momencie czuło się coś innego.
LEPSZE DNI
Gdzie jest tamten świat? -Wiem minęło juz parę lat. Jednak wciąż przychodzą tamte dni, Ten sen w mej pamięci wciąż się śni. Te sprawy, ci ludzie, zasem było już ich dość, Czasem człowieka ogarniała złość. Ale teraz ich brakuje, i wielką pustkę w koło siebie czuję. Tyle razem się przeszło, Ale przyszedł czas i towarzystwo się rozeszło. Czas, w którym była nadzieja na lepsze chwile Lecz one odleciały wtedy bezpowrotnie niczym kolorowe motyle. Dni spędzone z innymi ludzmi nie były takie jak miały być, Teraz każdy z nas "SAM" musi dalej iść. (05.01.2005)
Dedykacja, dla ludzi z mojej pierwszej szkoły! ("lepsze dni" nadeszły ale równie szybko się skończyły...)
CAŁE MOJE ŻYCIE
Piosenki pisane o miłości, Marzenia o wolności, Dni pełne smutku i radości, Osoby, które kocham i mnie kochają, Porażki, które nadzieję dają, Teksty o niesprawiedliwości i życiu, Opowieści o zabawie i piciu, Gitara ciągle brzmiąca, Miłość i wiara gorąca, Wspomnienia lat przeżytych, Cień uczuć ukrytych, Miliony marzeń, Tysiące zwykłych i niezwykłych zdarzeń, Ludzie, na których mi zależy, Nadziej, która w lepsze dni wierzy, Wiele różnych wad, Trochę przeżytych lat, Rodzina i przyjaciele Wrogowie i czasu złodzieje, Setki przesłuchanych płyt, Szkoła i niepewny byt...
-to całem moje życie. (05.01.2005)
A to trochę o mnie...
DLACZEGO
Dlaczego tak mało radości? Dlaczego tak wiele zła i podłości?
Dlaczego brat zabija brata? Dlaczego tak szybko mijają lata?
Nienarodzone dzieci ktoś zabija znów, Kolejna wojna zbiera żniwo tysięcy głów.
Era nienawiści wciąż się rozwija, Dobroć i miłość wciąż zabija.
powiedz: Dlaczego tak się dzieje, że jednego boli a drugi się z tego śmieje?
No, powiedz Dlaczego? (05.01.2005) -BEZ KOMENTARZA

KOLEJNA ROCKOWA WIOSNA
I znowu przyszła wiosna, Na glanach osiadł przydrożny kurz. Mówią, że to pora radosna Ale w naszym życiu jest pełno sztormów i burz.
I znowu kazali obciąć włosy, Jednak serce coraz szybciej bije, Bunt w nas dojrzewa niczym pszenicy kłos, Wołając: Rock'n roll żyje!
I znowu coś nnie tak... Czasem jestem z wszystkimi a czasem przeciw nim, Często lecę samotny niczym ptak, Niewiedząc kto jest kim.
I znowu powstaje kolejna piosenka. Pragnień i marzeń pełna głowa, Pamiętnik w szwach pęka, W sercu rodzi się myś nowa.
I znowu kolejny zły dzień, Modlitwa do Boga płynie. Życie to nie piękny sen, Niewiadomo co kolejny zakręt kryje.
I znowu kolejna kartka zapisana, Miłość odszukana, A kolejna sprawa przegrana, Ale miłość to ta...
To ONA. (26.03.2005)
Znowu o mnie... (powyższe foto pochodzi z koncertu ProwoKacji, który odbył się końcem 2005 roku w Skoczowie)
NIEZROZUMIENI
Często idąc w tłumie czuję się samotny. W ludzkich twarzach sumie, widzę obraz chłodny. Nikt z nich nie rozumie, co ja teraz czuję. Każdy patrzy ślepo, a nad nami niebo
Co ja tutaj robię? Pośród obcych twarzy, Patrząc na nich z góry Świat lepszy się marzy!
Zdołowany przez smutki idę wciąż przed siebie. Czas wydaje się krótki, kiedy mam tu ciebie. Razem znikamy w tłumie bezlitosnym jak góry. Pogrążeni w ich dumie, uciekamy gdzieś w chmury
Tekst do piosenki zespołu ProwoKacja, który został napisany w maju 2005 roku a miesiąc później nargany i wydany na cd. To podobno jeden z lepszych tekstów, jakie napisałem dla tej kapeli a dla mnie szczególny, bo dedykowany Lady A.
BOISKO
Na boisku szkolnym zawsze się coś dzieje. Jest browar, zioło i świat się dziś śmieje. Dziweczyny bardzo lubią zapuścić dyma Przyjeżdża wiślicka mafia i jest zadyma. Każdy ziomal jest uśmiechnięty i wyluzowany Tak jest zawsze i nie ma żadnej zmiany. Nowa moda, czerwone spodnie nam przyniosła, Bardzo szybko skate załoga nam wyrosła.
Zdrady, zdrady - fałszywe układy! Szpanerzy, szpanerzy - boisko im wierzy! Moda, moda - i wielka swoboda! Melina, melina - tak właśnie się zaczyna!
Na boisko uczęszcza pewna dziewczyna, Jej drugim domem jest ta skate-kraina. Ona jest bohaterką historii wielu. Proszę - nie ufaj jej mój stary przyjacielu. Nie patrz jej w oczy bo są zdradliwe, Najpierw mówią "tak" a potem "to niemożliwe". Obietnice i słowa nie mają tutaj znaczenia, Lepiej zapalić i nie mieć sumienia.
Jest wśród nich człowiek, który był metalem, Teraz jest wielkim i znanym ziomalem. Niedawno jeszcze z nami wino pił I tak jak my muzyką wtedy żył "Trampek '94" był spełnieniem marzeń. Pamiętam wiele tamtych słynnych zdarzeń. Dzisiaj on sobie na boisku ziomuje, I w tym klimacie bardzo dobrze się czuje.
Szpan i moda dzisiaj wszędzie królują, Boiskowe pary łączą się i psują. Takie pokolenie i taka generacja, Liszy się browar, show i nieustanna akcja Jaka będzie tutaj żółwia wypowiedz? -"Jest spoko!" - tak brzmi jego odpowiedż! Płęty tutaj kurwa, na pewno nie będzie, Bo skate był i zawsze tutaj będzie! Joł!
(jesień 2005)
Kolejny tekst, który powstał dla zespołu ProwoKacja, tym razem bardzo kontrowersyjny. Mieliśmy przez niego spore problemy... Piosenka ta powstała końcem 2005 roku a po raz pierwszy ujrzała światło dzienne podczas koncertu w Skoczowskim MDK. Tekst mówi o naszych "znajomych", no niestety prawda cząsto boli...
TO BYŁ JUŻ PRAWIE OSTATNI TEKST. PRAWIE BO NA ZAKOŃCZENIE BĘDZIE JESZCZE JEDEN DODATKOWY (WYRWANY Z CHRONOLOGII, ZOSTAŁ NAPISANY BOWIEM W POŁOWIE 2004 ROKU). DZIĘKUJĘ WSZYSTKIM ZA PRZECZYTANIE TYCH SŁÓW, MAM NADZIEJĘ, ŻE PRZYNAJMNIEJ JEDEN TEKST LUB WIERSZ PRZYPADŁ WAM DO GUSTU. POZDRAWIAM!
A RZEKA WCIĄŻ PŁYNIE...
Znowu budzi się nowy dzień, Wielu zapadnie w ostatni sen.
A rzeka wciąż płynie...
Słońce na niebie świeci, W piaskownicy bawią się dzieci, W koło jest zielono, Ptaki śpiewają, Ktoś przychodzi, ktoś odchodzi... Jednak każdego dnia Słońce na niebo wschodzi.
Nowe marzenia, nowe pragnienia wciąż rodzą się. Dojrzewają, Lecz niekiedy spełnienia nie dotrwają
A rzeka wciąż płynie Mimo, że czasem jakieś marzenie zginie, A rzeka wciąż serca przenika, Ona za horyzontem nie znika. A rzeka wciąż gna, Każdy z nas myśli, że ją zna!
Wiatr rozwiewa włosy, Potrząsa pszenicy kłosy, Z nieba zaczyna padać deszcz. Krople koją sera ranę, Znowu czekamy na jakąś zmianę. Drugie serce staje się radosne Mimo to z nieba wciąż płyną łzy, uderzając w świat zły.
A rzeka wciąż płynie...
Żyjąc obciążeni swoimi ambicjami, niedostrzegamy ciepła i miłości. Pragniemy nieustannie czyjeś bliskości, która jest obok nas. Jednak nie czujemy jej w ten czas, Budzimy się ze snu, Kiedy jej już nie ma tu. Z nieba spadają łzy... Ale znów ktoś przychodzi, by ktoś mógł odejść...
A rzeka wciąż płynie...

|