|
|
end
2008-07-14
|
To już jest koniec! Tak, koniec... Z dniem dzisiejszym docent-blog staje się tylko materiałem archiwalnym. To co miało nastąpić dziś zostało sfinalizowane. Dziękuję wszystkim, którzy odwiedzili tą stronkę! Pozostawiam wam dwa tomiki - adresy w linkach! Jeszcze raz dzięki za wszystko!
docent, hej
Odchodząc
A więc stało się i odchodzę. Ostatni szelest, ostatni dźwięk. Tak, żegnam się i wychodzę. Zamknięte drzwi, zamknięty rozdział Może kiedyś mnie spotkasz i rozpoznasz, U schyłku dnia, u schyłku nocy. Czas zacząć i czas skończyć... Wychodząc zabierz mnie, W pamięci ukryj swej. 14.07.08r.
Wyruszając w następną podróż trzeba najpierw zakończyć poprzednią...
|
|
Komentarzy:
10
|
|
"Taśma kręci się, ty stoisz przy niej..."
2008-07-02
|
Oj, kręci się, kręci... "...jesteś pionkiem w grze kółkiem w maszynie...". Życie nieustannie pędzi do przodu a ja... Ja stoję w miejscu zastanawiając się co dalej. Owszem - są nowe pomysły, plany a nawet marzenia, tylko nie wiem czy mam jeszcze siły aby to wszystko realizować. Dziś sobie pomyślałem, że muszę po prostu na nowo uwierzyć w siebie! Łatwo powiedzieć... Ale może się to jakoś uda. Ostatnio nawet po półrocznej przerwie napisałem wiersz (czy coś podobnego). Nie opublikowałem go tu, gdyż nie wiem czy jest wystarczająco dobry a ponadto, to kolejny powrót do przeszłości.
"Spotykamy się o świcie czasu minionego..." |
|
Komentarzy:
4
|
|
syndrom dogasania...
2008-05-22
|
"Wszystko przemija...." - to znowu myśl wiodąca w kolejnej nocie. Zawsze chciałem się wypalić z wielkim ogniem a tu przyszło mi dogasać w haniebny sposób. Powoli, w coraz większej samotności... Już nie ma tłumu, krzyków, łomotu gitar... Nie powstają już nowe teksty, piosenki ani wiersze... Coraz rzadziej starzy przyjaciele piszą, dzwonią i pytają. Wszelkie próby powrotu kończyły się niepowodzeniem. Nie można w nieskończoność odcinać kuponów od przeszłości. Człowiek, który przynajmniej raz stanął na scenie w blasku świateł i pośród oklasków tłumu zawsze będzie odczuwał tego głód...
|
|
Komentarzy:
9
|
|
2008-05-08
|
Witam ponownie! Jednak nie zmienia to faktu, że docent-blog w najbliższym czasie zakończy działalność. Kilka miesięcy temu zaprzestałem pisania wierszy (od 20.01.08r nic nie napisałem). Mimo to nadal uwielbiam poezje i postanowiłem się z wami podzielić pewnym tekstem. W oryginale jest pisany w języku niemieckim ale poniżej zamieściłem tłumaczenie.
Tylko w odwiedziny (Nur zu besuch)
Zawsze gdy Cię odwiedzam, Czuje się bezgranicznie. Wszystko inne jest daleko stąd. Lubię ciszę tutaj między wszystkimi drzewami – Jak gdyby pokój na ziemi był naprawdę. To jest piękna droga, Która dyskretnie do Ciebie prowadzi. Tak, lubię ją, Bo tak jasno i przyjemnie oddziałuje. Mam ze sobą kwiaty – Nie wiem czy je lubisz. Wtedy prawdopodobnie bardzo byś się ucieszyła. Jeśli Ci się nie podobają, Nie przeszkadzam Ci więcej. One będą z całą pewnością wkrótce znów sprzątnięte. Jak mi leci, to pytanie stawiasz za każdym razem. Jest O.K., nie chcę byś się martwiła. I tak rozmawiam z Tobą zawsze, Tak jakby było wcześniej, Jak byśmy mieli mnóstwo czasu. Czuję Cię tutaj całkiem blisko mnie Mogę słyszeć Twój głos na wietrze, A kiedy pada, wiem, że czasem płaczesz – dopóki słońce nie zaświeci, dopóki znów nie zaświeci. Powinienem Cię pozdrowić od innych – Oni wszyscy jeszcze całkiem często o Tobie myślą. A Twój ogród, jest mu naprawdę dobrze, Chociaż zauważa się że mu Ciebie bardzo brakuje. I ciągle jeszcze przychodzi poczta, Całkiem dużo, zaadresowana na Ciebie, Chociaż przecież każdy wie, Że odeszłaś I tak rozmawiam z Tobą zawsze, I obiecuję Ci, Kiedyś znów będziemy mieli mnóstwo czasu. Wtedy znów będziemy się widzieć – Możesz się martwić jeśli chcesz, Że słońce tego dnia Także na moim grobie zaświeci - Że słońce świeci, że znów zaświeci... |
|
Komentarzy:
7
|
|
GDZIE ONI SĄ!?
2008-04-28
|
"Gdzie są moi przyjaciele, wojownicy z tamtych lat?!"
Smutno mi, bo bardzo mi ich brakuje...
|
|
Komentarzy:
4
|